|
Wieczna przyjaźń
Grzech przeciw miłości
To było cudowne: młodszy brat Andrzej pierwszy uwierzył w Chrystusa i natychmiast przyprowadził do niego swojego starszego brata Piotra. Ten przyszedł zobaczyć Mesjasza i został na wieki. Od tej chwili rozpoczęła się wieczna przyjaźń.
Czy Piotr był zawsze wierny tej przyjaźni? Któż z nas nie czytał o dramatycznym wydarzeniu z życia apostoła – trzykrotnym zaparciu się Chrystusa: I znowu zaparł się pod przysięgą: Nie znam tego człowieka \ Mat.26,72\.
To było straszne. Popełniono wielki grzech przeciw miłości Chrystusowej. Jednakże zmartwychwstały Pan, Zwycięzca śmierci, powiedział ustami anioła, kobietom przy pustym grobie: Idźcie i powiedzcie uczniom, i Piotrowi, że was poprzedza do Galilei; tam go ujrzycie , jak wam powiedział \ Mk. 16,7\.
Jak wyjaśnić to, że w tym nakazie zmartwychwstały Chrystus wymienia Piotra osobno: powiedźcie i Piotrowi? Czy nie dlatego, że w czasie ziemskiej służby Jezusa był zawsze z Nim? Nie. Inni uczniowie także byli zawsze z Jezusem, tak jak Piotr.
Być może został on w ten sposób wyróżniony, dlatego, że na pytanie Chrystusa: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? Piotr pierwszy odpowiedział: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego. W tym nie było jednak żadnej zasługi Piotra. A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie \ Mat. 16,15-17\.
Być może Jezus dlatego wymienił Piotra osobno, bo był on starszy od innych apostołów? Z Pisma Świętego nie wynika jednak, żeby Chrystus dzielił uczniów na starszych i młodszych.
Gorzkie łzy
Przyczyny polecenia Jezusa należy szukać zatem w postępowaniu Piotra po zaparciu się Mistrza.
Przypomnijmy sobie, jak Piotr zaparł się Jezusa słowami: Nie znam go, a zaraz po tym jak kur zapiał, Piotr przypomniał sobie słowa Zbawiciela: Zanim kur zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz. I wyszedłszy, gorzko zapłakał \ Mat.26,75\. To były łzy samosądu i pokuty. On z pewnością nie raz mówił sobie: „Jak to się mogło stać, że ja, Piotr, zaparłem się Przyjaciela i Nauczyciela? I przed kim? Przed służebną?”.
Nikt oprócz Chrystusa nie rozumiał położenia Piotra. Gdy uświadomił on sobie swój czyn, gorzko zapłakał. To były łzy prawdziwej pokuty. Piotrowi wydawało się, że nie ma już Przyjaciela, któremu mógłby opowiedzieć o tym, co dzieje się w jego sercu. Stracił nadzieję na przebaczenie.
Zapomniał jednak o wielkim Przyjacielu – zmartwychwstałym Chrystusie, który był i dzisiaj jest Przyjacielem każdego pokutującego grzesznika. On był Przyjacielem Piotra. Nie zważał na jego zaparcie, ponieważ prawdziwa przyjaźń potrafi przebaczać. Z martwych wzbudzony Jezus wiedział o pokucie Piotra. Przez anioła chciał go uspokoić i przekazać mu informację o tym, że chce go widzieć wśród apostołów.
Przeobrażenie Piotra
Czy możemy sobie wyobrazić wyrzuty sumienia dręczące apostoła, a potem wielką radość, gdy dowiedział się, że Jezus żyje i chce go widzieć wśród apostołów. Serce pełnego temperamentu Piotra było pełne radości. Jezus nie zapomniał o nim, nie wykluczył go z grona swoich uczniów.
Przebaczająca miłość Chrystusa napełniła serce Piotra. Mógł on powiedzieć: „Tak, znam Go! Jezus jest moim nauczycielem. Jestem gotowy iść za nim na krzyż”. I nie była to tylko eksplozja uczuć, wyrażona w pięknych słowach.
Wiemy, że Piotr w dzień Zielonych Świąt śmiało głosił: Jezusa Nazareńskiego, męża, którego Bóg wśród was uwierzytelnił przez czyny niezwykle, cuda i znaki, jakie Bóg przez Niego między wami uczynił, jak sami wiecie. Gdy według powziętego z góry bożego postanowienia i planu został wydany, Tego wyście rękami bezbożnych ukrzyżowali i zabili. Ale Bóg go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany \Dz.Ap. 2, 22-24\. Nie zaparł się już Zbawiciela nawet przed Neronem. Jak podaje tradycja, przed śmiercią powiedział:
Ukrzyżujcie mnie głową w dół, albowiem nie jestem godny umierać tak jak mój Nauczyciel.
Czy historia Piotra nie jest lekcją także dla nas? Przecież i my zapieramy się często Jezusa, chociaż nas nikt nie prześladuje za wiarę w Niego, nie stawia pytania: A ty nie jesteś Jego uczniem?
Żyjemy w kraju religijnej swobody. Jednak Jezusa można się zaprzeć nie tylko słowami, ale i czynami. Pismo Święte daje nam jednak nadzieję: Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości \1 Jana 1,8\.
Postępowanie apostoła jest dla nas nauką. Gdy zgrzeszymy, nie myślmy, że nie ma dla nas przebaczenia i zbawienia. Jezus chce nam przebaczyć tak, jak przebaczył kiedyś Piotrowi.
\oj\
|
|